RE: TOP 50 SCOOTER
01. Coldwater Canyon Wicked! (1996)
O, jednak nie mam przygotowanego opisu, spróbujmy więc...
Przez cały czas układania topu numer 1 jako jedyny od początku do końca pozostał taki jaki był. Kocham wszystko, co tu się dzieje. Od początku zaskakuje podniosły orkiestrowy wstęp, który szybko ustępuje klubowemu brzmieniu o zawrotnym BPMie, ale nadaje tonu całej reszcie. Znakomicie brzmią tu wibrująca linia basu i prześwitujące transowe melodie, podbite pianinem. Świetnie dobrane wokalne sample. Zaskakują przełamania, zwolnienia i przyspieszenia (niejeden producent uplifting trance mógłby się nauczyć, jak wyzwalać napięcie). A przede wszystkim brzmi to wszystko strasznie optymistycznie, choć oczywiście nie ma tu żadnego wokalu i tekstu, to wszystko jest w dźwięku. Gdybym tworzył trance'owy top wszechczasów, to to nagranie mogłoby się tam znaleźć.
02. She's the Sun Sheffield (2000)
Jako żywo Depesze z okresu "Ultry", ale jeszcze duszniej. Mocna rockowa perkusja (kłania się "When the Leeve Breaks"), w oddali orientalizacje, bliżej pierwszego planu mhroczne skrzypce (kłania się "It's No Good"). Porywający spoken word Baxtera. Perfekcja.
03. Dancing in the Moonlight The Age of Love (1997)
Wydaje mi się, że to coś, co mogłoby w tamtym momencie czasu próbować nagrać Pet Shop Boys czy inny zasłużony synthpopiarz - balearyczny house podprowadzony pod bardzo piosenkowe nastawienie, pomimo nawet iż mamy tutaj spoken word. Niesamowicie klimatyczne i romantyczne.
04. Scooter Del Mar Wicked! (1996)
Psybient/Enigmowy new age + dużo balearycznej organiczności (tytuł pewnie nawiązuje do składanek "Cafe del Mar"). Kocham rześki klimat, jaki roztacza to nagranie. Tajemnicze głosy, piękne pianino, otaczające pogłosy i plumkania. Nic tylko usiąść na leżaku i sączyć drinka z palemką.
05. Rhapsody in E ...and the Beat Goes On (1995)
Najsłynniejszy trance'owy utwór Scootera, zawsze rzucany jako dowód nr 1, że jednak Scooter też umie robić muzykę. Pierwotnie strona B singla "Hyper Hyper", umieszczona potem też na albumie, obecna też na niejednej gatunkowej składance (najwczesniej chyba na XTC Trax od Bonzai Records - faktycznie pasuje do stylu tej belgijskiej wytwórni). Jest mroczny, niepokojący, "ciężkawy", naprawdę subtelnie rozwija swoją melodię, "zaskakuje" przełamanie i wejście klawiszy, które zwiastują jeszcze lepszy główny motyw. Jedynie lekko przeszkadza, że buczący "pogłos" od początku do końca się powtarza bez zmian, a mógłby też się tak rozwijać jak reszta utworu.
06. Leave in Silence The Age of Love (1997)
Baxxter wciela się w Dawida Gahana i prezentuje najbardziej posępną piosenkę Depeche Mode z lat 80. Zwraca uwagę adekwatność całej produkcji. Smyczki pięknie wznoszą refren, jednak nie ma patosu, jest tylko przygnębienie, i jest parę innych smaczków.
07. Zebras Crossing the Street Wicked! (1996)
Taki możnaby powiedzieć happy hard trance. Optymistycznie brzmiące motywy smyczkowe i zwłaszcza pianinowe, dość łagodne mimo wszystko brzmienie. Słodziutkie.
08. Back in Time Move Your Ass (singiel) (1995)
"Niebiański" łagodny transik mający wszystko co trzeba. Przenikające się, ładne plimkające melodie, śliczne sample wokalne. Swoiste lustrzane odbicie strony A singla.
09. Move Your Ass ...and the Beat Goes On (1995)
Drugi hitowy singiel, dla mnie flagowa piosenka wczesnego Scootera. Pomimo głupawki wrażenie na mnie robi, jak to wszystko brzmi; te kolejne motywy jakby "zrzucane" na nas przez Baxtera, kwasowe melodie, przejścia, toytownowe wstawki jeszcze podkreślające euforię, jaką ma wywoływać w słuchaczu muzyka.
10. Love Is an Ocean The Ultimate Aural Orgasm (2007)
Wbrew nazwie brak powiązania z klasykiem RMB - Love Is an Ocean. Na płycie z 2007 im bliżej końca tracklisty, tym bardziej trance'owo, więc ta wieńcząca płytę produkcja to wprost trance'owa perełka. Świetne "oceaniczne" brzmienie i motywy (głosy "z oddali", samo brzmienie klawiszy).
playlista na Spotify wkrótce1
Prace nad nową Muzyczną Galaktyką trwają. Żegnaj phorum.pl, witaj niezależności!
https://rateyourmusic.com/~Szysza32
|