Cytat:to tego ja nie pamietam, ale pamietam jak Legia przegrala tyle z Bayernem Monachium...
Ja za to ten mecz wtedy oglądałem i może faktycznie Legia strzeliła 3, ale straciła chyba 2 bramki więcej.
A propo Legii to pamiętam dramatyczny dwumecz z Interem. Na Łazienkowskiej było 3:2 dla Legii i chyba Inter tę drugą strzelił w końcówce meczu, natomiast w rewanżu mecz życia rozegrywał Kazimierski w bramce Legii. Niestety przepuścił ten jeden jedyny strzał, o ile dobrze pamiętam Pietro Fanny (my mówiliśmy na niego Wanna

) i Legia niestety odpadła. A mecz w Mediolanie był dramatyczny. W Legii grali wtedy bliźniacy Sikorscy: Andrzej i Witold. I prawdopodobnie obaj dostali po żółtej kartce, ale sędzia chyba się pomylił i temu drugiemu wlepił czerwoną kartkę, czy jakoś tam. Może na codzień to Legii nie kibicowało się, ale w pucharach jak najbardziej.
ku3a napisał(a):Niemcy i Anglia.
No to jest od kiedy pamiętam dwójka najbardziej nielubianych przeze mnie. Choć Niemcy to absolutny numer 1.

Choć na ostatnich mistrzostwach naprawdę grali nieźle i bym im kibicował, gdyby nie przekręcili Argentyny (tzn. sędziowie : brak ewidentnego rzutu karnego dla Argentyny i brak czerwonej kartki za brutalny faul na bramkarzu Klose

). W ogóle to poza Polską to Argentyna jest moim number 1, a na 2 miejscu oczywiście od ery Van Bastena i Gullita - Holandia.