(08.02.2012 11:01 PM)Rincewind napisał(a): A The Darkness się nie załapało?
Podoba mi się. Jest w poczekalni, bo w top-50 ograniczona ilość miejsc. Ma spore szanse.
(08.02.2012 11:01 PM)Rincewind napisał(a): A co powiesz o pierwszym singlu Show Me The Place? Według mnie wybór kompletnie nietrafiony, u mnie nawet na playlistę się nie załapał.
Większość singli z dobrych albumów jest co najwyżej w środku stawki z płyty dla mnie. Tak więc zgadzam się, że słaby wybór, ale dla mnie to nie ma żadnego znaczenia co się wydaje na singlach już od ponad 20 lat. Oczywiście chodzi mi o single promujące płytę, bo te okazjonalne są jak najbardziej godne uwagi. Ale skoro jest większa całość (LP) to co mnie może obchodzić co ktoś wybrał jako produkt dla mas. Przecież na płycie jest i singiel więc mi nie ucieknie, a ja sobie moge sam wybrać swojego singla.
(08.02.2012 11:01 PM)Rincewind napisał(a): No i widzę, i oko mnie cieszy, obecność Dream Theater.
W zamierzchłych czasach pisałem Ci że na pewno mają szanse na moją listę, ale pewności nie ma, bo różnie oceniam ich różne płyty. Ta mi się podoba. Dlatego na obu listach DT mają przyszłość. A jaką to zobaczysz
(08.02.2012 11:45 PM)piotreklp3 napisał(a): (06.02.2012 11:27 AM)pabloyd napisał(a): 03. 09. 09. Pendragon – This green and pleasant land (1 tydz. = 1x3m.)
Parę tygodni temu przypuszczałem że zajdzie tak wysoko i stało się to faktem po bardzo ładnym skoku. Czyli za tydzień Pendragon atakuje szczyt?
He, już piątek, więc ja znam odpowiedź, bo wiem jak będzie wyglądalo podium.
Chyba zaproponuje po jutrzejszym notowaniu typowanko, może się dołączysz.
(08.02.2012 11:45 PM)piotreklp3 napisał(a): pabloyd napisał(a):07. 10. 08. Coma – Los cebula i krokodyle łzy (7)
Jak było na koncercie? 
Jak to jak ? comastycznie
(08.02.2012 11:45 PM)piotreklp3 napisał(a): Sesja zbiera krwawe żniwo,
zranili Cię ?
(08.02.2012 11:45 PM)piotreklp3 napisał(a): więc musiałem ostro przysiąść nad książkami.
Na pierwszym roku trzeba uważać.
(08.02.2012 11:45 PM)piotreklp3 napisał(a): Mam nadzieję, że bilet się nie zmarnował 
Zmarnował się. Ale to nie mój problem, bo za niego nie płaciłem. Problem tych którzy nie skorzystali, a proponowałem kilku osobom. Nie było nawet komu dać przed koncertem, bo kasa zamknięta i nikogo nie było "w potrzebie", a stać na mrozie nie zamierzałem, ani sekundy dłużej.
(09.02.2012 11:48 AM)ku3a napisał(a): a jednak "Los cebula" jeszcze walczy
.
Będą konsekwencje koncertu, ale nie wiem czy takie których byś się spodziewał. Jutro powinno być nowe notowanie, więc masz 1 dzień na określenie swoich oczekiwań
(09.02.2012 05:36 PM)aaktt napisał(a): Mnie Cohen zawsze poważnie męczył w większych ilościach. Jego muzyka jest często na granicy antyprzebojowości, ale czasami niesie z sobą coś ujmującego. No i teksty ma dobre!
Nigdy nie będę fanem, ale fajnie go tu widzieć.
Fajnie, że "coś" w jego twórczości znalazłeś pozytywnego. Dla mnie to wielki artysta, a po koncercie na którym byłem we Wrocławiu parę lat temu, jeszcze większy, jeśli to w ogóle możliwe, albo raczej lista zalet się powiększyła. Grubo po 70-tce dać 3-godzinny (z przerwą ok. 15min.) koncert, podczas którego Leonard cały czas stał, do tego kilka razy zdejmował kapelusz i pochylał się lub nawet przyklękiwał przed muzykiem z zespołu który akurat grał kilkudziesięciosekundową solówkę lub chórkiem, to po prostu trzeba być wielkim, nie gwiazdorem tylko artystą. Przez dłuższy czas siedziałem na trybunach i nie wstawałem po tym koncercie, bo emocje były ogromne. Teraz też wracam sobie wspomnieniami do tego momentu, oglądając dvd co prawda z innego miejsca na świecie, ale z tej trasy. Mam nadzieję, że Leonard jeszcze będzie koncertował. Na razie dał światu nową płytę, bardzo dobrą płytę. Pewnie nie pobije wyników "Ten new..." ale i tak będzie wysoko u mnie.
(09.02.2012 05:36 PM)aaktt napisał(a): Jeśli "O lesie" Nosowskiej to ten utwór, który słyszę ostatnio często w Trójce, to mi się podoba 
Nie mam pojęcia co słyszysz w Trójce, ale jeśli to ten co mam na liście to się cieszę