Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bezustanny Top WszechCzasów I.5
lata 1995-2000
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,848
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #61
RE: Bezustanny Top WszechCzasów I.5
Suzanne Vega CARAMEL 1996 Nine Objects of Desire



(wersja akustyczna)

Suzanne wraca po 10 latach do Topu (blisko było jeszcze po drodze "Tom's Diner" w remixie DNA). Wraca piosenką nieco bardziej nastrojową w aranżu niż "Luka", mnie najbardziej podoba się szczególnie delikatna partia basu, która zresztą ciągnie cały numer, nadaje mu swoistego "lepkiego", leniwego klimatu.

Vega już była wtedy nieco obok głównego nurtu komercyjnego rynku, zresztą ta płyta była ostatnią w jej karierze, która weszła do Top 100 sprzedaży w Stanach (aczkolwiek jeszcze 3 kolejne zmieściły się w Top 200, a w UK tylko jedna z tych trzech nie weszła do Top 100, więc w swojej niszy cały czas się sprzedaje).

Statystyki:
LPP3 - 2x15m. (pamiętam, że żałowałem że tak mało osiągnęła. Ale teraz widzę, czego kompletnie nie pamiętałem, że z tej płyty jeszcze aż 3 kolejne single weszły na Listę)

[Obrazek: jswidget.php?username=Miszon&num...gewidget=1]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.10.2018 09:41 AM przez Miszon.)
08.10.2018 12:16 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,848
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #62
RE: Bezustanny Top WszechCzasów I.5
Adam & Larry THEME FROM MISSION IMPOSSIBLE 1996 OST: Mission Impossible




Witamy w zestawie kolejny utwór instrumentalny. A w dodatku cover (o, muszę chyba dodać do Statystyk BTW opcji "covery". Aczkolwiek tutaj ta trudność, że musiałbym sporo czasu poświęcić na sprawdzenie każdego numeru, bo czasem to, że coś jest coverem jest nieco zaskakujące).

Oryginał pochodzi z 1967 i jest autorstwa kompozytora filmowego, Lalo Schifrina, który zresztą napisał też muzykę m.in. do filmów "Bullit", "Wejście smoka", serii "Brudny Harry" i zdobył 5 nominacji do Grammy i 6 do Oscarów. "Mission impossible" było serialem kryminalnym, który odświeżono w latach 90-tych i rozpoczęto już całkiem długą serię filmów. Temat odświeżyła sekcja rytmiczna U2, czyli Adam Clayton i Larry Mullen Junior (swoją drogą, wtedy dowiedziałem się, jak się nazywają i ze zdumieniem odkryłem, że chłopaki w momencie debiutu płytowego zespołu miały zaledwie 19 i 20 lat!).

Ciekawostka: jak wiemy, oryginał jest w metrum 5/4. Kompozytor zastosował ciekawy zabieg, mianowicie postanowił "zakodować" w muzyce skrót tytułu filmu, czyli "MI". Zakodował go za pomocą dźwięków, a konkretniej alfabetu Morse'a. "MI" brzmi tak: _ _ .. i stąd właśnie główny, nieco połamany, bujany, agresywnie wchodzący w głowę motyw utworu.




Statystyki:
LPP3 - 2x4m. (ciekawe jest to, że najwyższe pozycje osiągali odpowiednio aż w 15 i 20 tygodniu pobytu. A spadli po 22 tygodniach).
US - 7
UK - 7
Europejska - 7
(co oni z tymi siódemkami? Icon_wink2 Na 7 było jeszcze w Danii i Nowej Zelandii)

[Obrazek: jswidget.php?username=Miszon&num...gewidget=1]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.10.2018 09:43 AM przez Miszon.)
11.10.2018 04:03 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,848
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #63
RE: Bezustanny Top WszechCzasów I.5
Counting Crows A LONG DECEMBER 1996 Recovering the Satellites




Jedna z piosenek najmocniej związanych z Trójkowym Expressem. Wybrzmiewała zawsze w grudniu, często w parze z "W wielkim mieście" Raz,Dwa,Trzy. Co sprawia, że kojarzy mi się ona bardzo świątecznie. Mam z nią związane ciekawe wspomnienie. Otóż jakoś tak było, że nagrałem sobie tę piosenkę, ale nie wiedziałem, cóż to takiego jest, jakoś się zagapiłem przy zapowiadaniu tytułu, tylko zespół sobie zapisałem i z jakiej płyty to jest. Tak się jednak szczęśliwie złożyło, że najbliższe notowanie Listy prowadził Paweł Kostrzewa. Zadzwoniłem więc do Listy i wtedy po raz pierwszy rozmawiałem z Helen Icon_smile2 . Najpierw, korzystając z okazji, podałem na jakie piosenki chciałbym zagłosować, a potem zapytałem "czy pani wie, cóż to za piosenka, w której śpiewają o tym, że jest długi grudzień i jest jeszcze sporo czasu, żeby uznać obecny rok za lepszy od poprzedniego?" (w międzyczasie spisałem sobie już ze słuchu niemal cały tekst i nauczyłem nawet grać kawałka, co zresztą częściowo mi się udało jeszcze zanim go sobie nagrałem, ale nadal nie znałem tytułu). Helen nie wiedziała, ale powiedziałem że redaktor Kostrzewa grał u siebie w audycji i czy mogłaby się zapytać.
W ten sposób dowiedziałem się, że to po prostu "Long December" Icon_smile2 .

Statystyki:
LPP3 - brak
UK - 62
US - brak, ale #6 na Hot 100 Airplay oraz #5 Modern Rock Tracks

[Obrazek: jswidget.php?username=Miszon&num...gewidget=1]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.10.2018 09:44 AM przez Miszon.)
11.10.2018 04:57 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,848
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #64
RE: Bezustanny Top WszechCzasów I.5
Tanita Tikaram AND I THINK OF YOU 1996 singiel / 1996: The Best of Tanita Tikaram




I znowu cover. Było przed chwilą expressowo, teraz jest markomaryjnie. I, jak to często u Marka, nastrojowo. Oryginał jest znowu raczej nie znany szerzej, to włoska piosenka "E penso a te" z roku 1972, śpiewana przez Lucio Battistiego. Tekst został podobno napisany w ciągu 20 minut, w małym samochodzie pełnym ludzi, w drodze z Mediolanu do Como. Lucio śpiewał melodię, a Mogol (pseudonim Giulio Rapettiego) improwizował tekst. Battisti nie był zadowolony z piosenki i oddał ją Bruno Lauziemu, który wydał ją jako B-side w roku 1970, wtedy przeszła ona bez echa. Rok później na swojej płycie umieściła ją Mina. Dopiero w 1972, kiedy Lucio sam ją nagrał, stała się przebojem.




Piękna, nastrojowa, jednocześnie smutna i radosna, bardzo lekka i w jakiś sposób uspokajająca ballada, ładnie się rozwijająca, z ciekawą codą, która płynie i płynie (w wersji włoskiej zresztą się wyciszała).

Ciekawostka: oryginał znalazł się, nie wiedzieć czemu, na liście utworów zakazanych w 1978 przez dyktaturę w Argentynie.

Statystyki:
LPP3 - 11 (pamiętam, że byłem niepocieszony, że nie lepiej i nie dłużej, bo u mnie było na pierwszym)

[Obrazek: jswidget.php?username=Miszon&num...gewidget=1]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.10.2018 09:46 AM przez Miszon.)
12.10.2018 10:49 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,848
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #65
RE: Bezustanny Top WszechCzasów I.5
The Prodigy BREATHE 1996 singiel / 1997: The Fat of the Land




Mam dość ciekawe wspomnienie związane z Prodigy. Otóż w 1995 i w 1996 brałem udział w warsztatach dla muzycznych animatorów oazowych (w Otwocku zresztą). Trwały one tydzień. Były różne bardzo ciekawe zajęcia, po pierwszych takich warsztatach miałem wrażenie, że nauczyłem się więcej niż przez rok nauki w ognisku muzycznym (jeśli chodzi o kwestie teorii, czy harmonii, ale były też bardzo fajne zajęcia "słuchowe", oczywiście także śpiew plus zajęcia na instrumentach, tutaj każdy mógł wybrać jakich). Oprócz takich typowych "wykładów" i "ćwiczeń" muzycznych, były także "wykłady" o nazwie "współczesna muzyka rozrywkowa", prowadzone nie przez księdza, tylko przez takiego wyluzowanego, lekko hippisowskiego ludka (nie pamiętam dokładnie, ale chyba jakiegoś brata czy kuzyna księdza Daniewicza. Wtajemniczeni w temat muzyki chrześcijańskiej mogą znać to nazwisko). Mówił m.in. o acid jazzie, ostatnich przed śmiercią płytach Milesa Davisa, grunge'u, scenie manchesterskiej, rapie itp. Na jednym z wykładów było także o najnowszych trendach w muzyce elektronicznej, gdzie było o rave i tu rzecz jasna padła nazwa Prodigy, a konkretnej płyta "Music for the Jilted Generation". Znałem wcześniej od nich (słabo zresztą, kilka razy może słyszałem) "Voodoo People", które zresztą zagrał, zaprezentował także "Poison" ("Breathe" zagrać nie mógł, bo jeszcze nie nagrali).
Muzyka brzmiała dziko, lekko szaleńczo, niepokojąco i była dość dziwnym miksem rocka i "techno" (jak to wtedy nazywałem takie elektroniczne dźwięki). Facet sprzedał nam wtedy zabawną historyjkę: otóż miał walkmana, którego czasem zdarzało mu się oddawać do lombardu jak nie miał kasy, by potem go po pewnym czasie odebrać, to był taki jego sztandarowy "towar" w kryzysowych chwilach. Pewnego razu zaniósł go i aby zaprezentować gościowi z obsługi, że sprzęt jest sprawny, odtworzył mu kasetę, która była w środku. Facet mówi: - Panie, przecież to jest zepsute. - Jak to zepsute? - No źle działa, jakoś źle wciąga taśmę, proszę posłuchać co się dzieje z dźwiękiem! (podał mu słuchawki) - Przecież jest w porządku, normalnie słychać!
Kasetą, która brzmiała jakby była zepsuta było "Music for the Jilted Generation" Prodigy Icon_lol .

Ciekawostka: w utworze zawarte są sample z: "Johnny the Fox Meets Jimmy the Weed" Thin Lizzy (bębny)



(bardzo fajny numer, ale w zasadzie poza kilkoma pierwszymi sekundami to nie słychać podobieństwa Icon_wink2 )

oraz "Da Mystery of Chessboxin" Wu-Tang Clan (efekt "miecza")




Statystyki:
Europejska - 1 (nie wiem ile razy)
UK - 1 (nie wiem ile razy), w ogóle singiel był na #1 w bardzo dużej liczbie krajów
LPP3 - 4

[Obrazek: jswidget.php?username=Miszon&num...gewidget=1]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.10.2018 09:49 AM przez Miszon.)
12.10.2018 01:45 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,848
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #66
RE: Bezustanny Top WszechCzasów I.5
Nat King Cole & Natalie Cole WHEN I FALL IN LOVE 1996 Stardust




Tutaj lekkie oszustwo, bo mógłbym dać wersję z 1956, gdzie nie ma Natalie, ale tak się składa że to dzięki tej wersji pokochałem ten numer i przypomniałem sobie o nim, kupiłem kasetę "Stardust" Natalie, w dodatku podoba mi się to jak wokale ojca i córki współbrzmią. Właściwie nie wiem, czy potraktować to jako cover? Dzięki temu mojemu sprytnemu zabiegowi Nat ustanawia rekord w kategorii "największa rozpiętość chronologiczna pierwszego i ostatniego utworu w BTW", osiągając liczbę 45 lat (1951-1996). Czy jest to w ogóle możliwe do pobicia? No teoretycznie jeszcze tak, pytanie czy realne? Icon_cool

Pierwszą znaną wersję nagrała w 1962 Doris Day (szczerze mówiąc myślałem, że to starszy o minimum 5 lat utwór). Tutejsza zdobyła 2 nagrody Grammy.

Miałem płytę Milesa Davisa "Workin' and Steamin' ", gdzie znalazł się m.in. ten numer.



Płyta była dołączona do czasopisma, gdzie było sporo o Milesie (wydawnictwo Selles, o którym już w Topie trochę było). W czasopiśmie, ku mojej wielkiej radości, były nuty do tego utworu, wraz z podanymi "prawdziwymi, jazzowymi" akordami (np. c#7 5- zamiast po prostu c#, itp.), bardzo lubiłem sobie to grać, a parę bardzo ciekawie brzmiących akordów używałem potem jak sobie improwizowałem plus użyłem w zasadzie jednego do stworzenia progresji w jednym ze swoich, w obecnej formie instrumentalnych, kawałków "Drugi (Podniebny)".

Przepiękny numer, cały czas zachwyca. Wtedy w 1996 od razu awansowała do mojego Topu, przez pewien czas była nawet w Top 20!

Stastystyki:
LPP3 - 2x30m. (oczywiście marudziłem, że tak słabo...)

[Obrazek: jswidget.php?username=Miszon&num...gewidget=1]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.10.2018 09:51 AM przez Miszon.)
13.10.2018 09:17 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,848
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #67
RE: Bezustanny Top WszechCzasów I.5
Babylon Zoo IS YOUR SOUL FOR SALE? 1996 The Boy with the X-Ray Eyes





Przypuszczam, że nikt tutaj nie zna tego kawałka. No, chyba że miał kasetę/płytę Babylon Zoo, bo aż tak podobały mu się "Spaceman" (fajny), czy "Animal Army" (takie sobie, ale zdaje się że teledysk był fajny). To nie było singlem, a znalazło się z podobnych przyczyn, co "Diamond Ring". Wspominałem je opisując, że będą jeszcze utwory kojarzące się wybitnie z tamtą przyjaciółką i to jest właśnie jeden z nich. Miała (chwilowego) fioła na punkcie Babylon Zoo, miała także tę kasetę, też sobie ją pożyczyłem i najbardziej z niej spodobał mi się właśnie ten numer (poza tym jeszcze "I'm cracking up I need a pill", dosyć hałaśliwy, ostry numer), dopiero na trzecim miejscu było "Spaceman", pozostałych kawałków kompletnie nie pamiętam, chyba nie było tam nic więcej godnego uwagi.

Dość długi utwór, balladowy i dużo bardziej "zwykły" od dość zwariowanych obu singli, z orkiestracją i fortepianem. Niełatwo było mi go znaleźć, pamiętam że pytałem o link do pliku nawet tutaj na forum i w końcu ktoś mi pomógł.

Zespół jednego utworu, czyli wspomnianego "Spaceman", które stało się znane dzięki wykorzystaniu w reklamie jeansów Levi's i pobiło rekord "Can't Buy Me Love" jako najszybciej sprzedający się singiel w historii w UK (420 tys. w jeden tydzień!). Ale już płyta nie odniosła aż tak wielkiego sukcesu, a potem to już kompletnie przepadli.

[Obrazek: jswidget.php?username=Miszon&num...gewidget=1]
13.10.2018 09:28 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,848
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #68
RE: Bezustanny Top WszechCzasów I.5
Pouzupełniałem (dużo) filmików Icon_smile2 .

[Obrazek: jswidget.php?username=Miszon&num...gewidget=1]
13.10.2018 09:51 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
ku3a Offline
Administrator
*******

Liczba postów: 15,322
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 5
Post: #69
RE: Bezustanny Top WszechCzasów I.5
Miszon napisał(a):Joan śpiewa jak jakaś stara country babcia jakiś krótki fragment piosenki folkowej. Właśnie się dowiedziałem, że to nie Joan, tylko wyciągnięte z archiwum Kongresu nagranie z 1937
o! ciekawe!
Miszon napisał(a):["Diamond Ring"] Wielu zapewne się zaskoczy widząc to w zestawieniu, nawet ku3a, czyli co by nie mówić wielki fan zespołu (chyba mogę tak napisać) w ogóle nie kojarzył skąd to jest, jak leciało w samochodzie w drodze w góry, nawet musiał się upewnić czy to nie jakiś B-side czy coś w ten deseń.
potwierdzam Icon_mrgreen
"These Days" było u mnie ogromnym płytowym przebojem. 46 tygodni w dziesiątce, 2 razy pierwsze miejsce. a kompletnie tego "Diamond Ring" nie pamiętałem...
mam jeszcze taką myśl, że może tego nie było na mojej wersji kasetowej, no bo aż taką amnezję mieć? choć wtedy już były oryginalne kasety, więc właściwie wszystko powinno się na niej znaleźć...
Miszon napisał(a):Kasetą, która brzmiała jakby była zepsuta było "Music for the Jilted Generation" Prodigy
Icon_lol
13.10.2018 01:01 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,848
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #70
RE: Bezustanny Top WszechCzasów I.5
The Fugees KILLING ME SOFTLY WITH HIS SONG 1996 The Score

Przy okazji piosenki "American Pie" wspominałem, że jeszcze wrócimy do tego tematu i tego tekstu. I właśnie nadszedł ten moment: cały utwór opowiada o wrażeniu, jakie wywarła na podmiot liryczny (oryginalnie autorem słów jest Norman Gimbel) wizyta na występie Dona McLeana, śpiewającego co prawda piosenkę "Empty Chairs", ale myślę że "American Pie" też mogłoby tak zachwycić Icon_razz .

Oryginalna wersja była wykonywana przez Lori Lieberman, ale pewnie nikt jej nie zna. Najsłynniejsza do momentu nagrania przez Fugees, czyli Roberty Flack jakoś tak "ślizga" się po tej piosence, wydaje się nie wydobywać z niej pełni przekazu, jest nieco za szybka. Dużo lepsza tak wokalnie, jak muzycznie (mimo dość "frywolnego" typowo hip-hopowego bitu) jest interpretacja Lauryn Hill z zespołem. Z tych ponad 130 coverów chyba ten tylko ten można uznać za wybitny.

W ogóle to szkoda, że zespół się szybko rozpadł, ta płyta, mimo że to nie moje klimaty, jest świetna. Pamiętam, że chyba nawet w ostatniej chwili nie zdecydowałem się na zakup, bo wszystkie single bardzo mi się podobały (a "Ready or Not" nawet zainspirowało do napisania własnego rapu, w którym rymy nie występowały parzyście, tylko całymi seriami, podobnie jak we fragmencie:
I play my enemies like a game of chess, where I rest
No stress, if you don't smoke sess, lest
I must confess, my destiny's manifest
In some Goretex and sweats I make treks like I'm homeless
Rap orgies with Porgy and Bess
Capture your bounty like Elliot Ness, yes
Bless

Icon_mrgreen ).

Zachwycony takim sposobem rapowania napisałem tak:

Jak mówiłem - poznali się w ostatnie wakacje
Wchodząc na stację - czy ja mam rację,
Czy inne nacje? Lepiej wcisnę spację...
Tak jest! Właśnie! Jechała na kurację,
A on handlował stosując rotację
Bankową i by zdążyć na kolację



Z jednej strony rozumiem też decyzję Lauryn, że postawiła rodzinę ponad karierę, ale co by nie mówić to jednak duża strata dla muzyki.

Statystyki:
UK - 5x1m.
LPP3 - 2
US - nie było (!), ale #1 na Mainstream Top 40, za to wygrali Grammy

[Obrazek: jswidget.php?username=Miszon&num...gewidget=1]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Dzisiaj 01:18 PM przez Miszon.)
Dzisiaj 12:29 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Bezustanny Top WszechCzasòw odsłona I.4 (1989-1994) Miszon 14 1,337 28.08.2018 02:22 PM
Ostatni post: AKT!
  Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.3 (1982-1990) Miszon 161 22,656 28.10.2016 12:56 PM
Ostatni post: Miszon
  Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1. Miszon 89 68,988 30.07.2013 12:41 AM
Ostatni post: Miszon

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości