Największe forum list przebojów Mycharts.pl
MOJA LISTA notowanie 617(299) - 28.10.2022 - Wersja do druku

+- Największe forum list przebojów Mycharts.pl (https://www.mycharts.pl)
+-- Dział: Personalne listy przebojów (/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Listy poszczególnych użytkowników (/forumdisplay.php?fid=4)
+---- Dział: m.volta - GUNNERS TOP (/forumdisplay.php?fid=78)
+---- Wątek: MOJA LISTA notowanie 617(299) - 28.10.2022 (/showthread.php?tid=63070)



MOJA LISTA notowanie 617(299) - 28.10.2022 - marsvolta - 15.11.2022 10:23 PM

NOTOWANIE 617(299)

  1. 01 08 ARCTIC MONKEYS - THERE’D BETTER BE A MIRRORBALL
  2. 02 13 THE MARS VOLTA - GRAVEYARD LOVE
  3. 04 15 HOLLY HUMBERSTONE - SLEEP TIGHT
  4. 06 09 ARCADE FIRE - UNCONDITIONAL I (LOOKOUT KID)
  5. 07 15 FONTAINES D.C. - ROMAN HOLIDAY
  6. 08 10 NOCNY KOCHANEK - O JEDEN MOST ZA DALEKO
  7. 03 14 YEAH YEAH YEAHS - SPITTING OFF THE EDGE OF THE WORLD FT. PERFUME GENIUS
  8. 10 12 INTERPOL - TONI
  9. 11 11 WARPAINT - STEVIE
  10. 05 17 T.LOVE - JA CIEBIE KOCHAM
  11. 15 04 ARCTIC MONKEYS - BODY PAINT
  12. 14 06 THE KILLERS - BOY
  13. 09 16 JACK WHITE - IF I DIE TOMORROW
  14. 12 23 MY CHEMICAL ROMANCE - THE FOUNDATIONS OF DECAY
  15. 17 06 RED HOT CHILI PEPPERS - TIPPA MY TONGUE
  16. 18 07 PALE WAVES - REASONS TO LIVE
  17. 13 11 BRING ME THE HORIZON - STRANGERS
  18. 16 17 THE MARS VOLTA - BLACKLIGHT SHINE
  19. 21 08 INTERPOL - SOMETHING CHANGED
  20. 22 06 ANTI-FLAG - LAUGH. CRY. SMILE. DIE.
  21. 25 05 THE MARS VOLTA - VIGIL
  22. 19 16 THE BLACK KEYS - IT AIN’T OVER
  23. 26 04 OZZY OSBOURNE - DEGRADATION RULES FT. TONY IOMMI
  24. 24 23 SUNFLOWER BEAN - IN FLIGHT
  25. 20 20 KURT VILE - MOUNT AIRY HILL (WAY GONE)
  26. 28 02 MUSE - WILL OF THE PEOPLE
  27. 23 21 WARPAINT - CHAMPION
  28. NN 01 RED HOT CHILI PEPPERS - EDDIE
  29. 30 02 PALE WAVES - JEALOUSY
  30. NN 01 KASABIAN - CHEMICALS
    ---
  31. 35 YEAH YEAH YEAHS - BURNING
  32. 27 JERRY CANTRELL - HAD TO KNOW
  33. NN ARCTIC MONKEYS - I AIN'T QUITE WHERE I THINK I AM
  34. 29 3RD SECRET - DIAMOND IN THE COLD
  35. 37 PIDŻAMA PORNO - BUCZY
  36. 38 THE SMASHING PUMPKINS - BEGUILED
  37. 39 SLIPKNOT - YEN
  38. 31 MEGADETH - NIGHT STALKERS FEAT. ICE-T
  39. 34 SUNFLOWER BEAN - WHO PUT YOU UP TO THIS?
  40. 42 NOCNY KOCHANEK - NUMER Z BANJO
  41. 41 KING PRINCESS - LET US DIE
  42. 49 PARAMORE - THIS IS WHY
  43. 45 FONTAINES D.C. - THE COUPLE ACROSS THE WAY
  44. 46 BUSH - HEAVY IS THE OCEAN
  45. 36 SLIPKNOT - THE DYING SONG (TIME TO SING)
  46. 40 SLASH FT. MYLES KENNEDY AND THE CONSPIRATORS - FILL MY WORLD
  47. 47 EDITORS - VIBE
  48. 50 WHITE LIES - TROUBLE IN AMERICA
  49. NN RED HOT CHILI PEPPERS - THE DRUMMER
  50. NN BLINK-182 - EDGING

O nowościach:

RED HOT CHILI PEPPERS - EDDIE

John Frusciante stwierdził, że jeśli ma powtórnie nagrywać z Red Hot, to ta nowa muzyka powinna być jak najbardziej zakorzeniona w tradycji muzyki rockowej. Trochę to zabawne, w ustach muzyka, który tworzy od ponad trzydziestu lat i sam odcisnął na tej historii wielkie piętno. Niemniej jednak przed Red Hot było wielu innych równie ikonicznych twórców i jednym z niech był niewątpliwie Eddie Van Halen. „Eddie” to piosenka, która idealnie wpasowuje się w zamysł artystyczny i za sprawą swojego niezwykłego klimatu przenosi nas lat osiemdziesiątych kiedy Van Halen był na absolutnym topie. Hołd dla jednego z największych gitarzystów w historii był pomysłem Flea, który zaraz po jego śmierci przyniósł linię basu, na bazie której Chad Smith oraz Frusciante przygotowali niesamowitą piosenkę, w której zwłaszcza John, mógł w pełni oddać hołd wybitnemu legendzie. Inspirowane stylem Eddiego popisy gitarowe są niewątpliwie jednym z najmocniejszych momentów tego albumu. Jak mówią sami muzycy czasem nie zdajemy sobie sprawy jak wielki wpływ Van Halen wywierał na muzyków po fachu oraz jak bardzo przyczynił się do rozwoju rockowych technik gitarowych.


KASABIAN - CHEMICALS

W „Chemicals” Kasabian zaczynają spokojnie, by nagle przyśpieszyć i całkowicie zmienić początkowy wymiar piosenki. Bo właśnie na początku wydaje się, że to piosenka skrojona po Serge’a, taka w stylu „Bow” z „48:13”. Jednak ten nagły zwrot jest zupełnie niespodziewany, a jeszcze ciekawsze jest to, że wokal pomimo zmiany dynamiki wydaje się zachowywać początkowy spokój. Trochę to przypomina styl obojętnego Julaina Casablancasa z The Strokes. Bardzo fajnie to brzmi, tym bardziej, że reszta to taki typowy Kasabian cały czas w świetnej formie. Pomimo upływu lat i oczywistych trudności chłopaki utrzymują jakość na najwyższym poziomie. Pewnie nie ekscytuje to już tak wielu jak kiedyś, ale taki jest ten świat wszystko się zmienia.